|
Lourdes
Film opowiada historię pielgrzymki do Lourdes. Wśród pielgrzymów znaleźli się zarówno ludzie cierpiący na różne schorzenia, jak i zdrowi. Wyruszają w tę podróż w nadziei, że znajdą lekarstwo na swe dolegliwości lub spokój ducha. Główna bohaterka, Christine, cierpi na nieuleczalną chorobę, która przykuła ją do wózka inwalidzkiego. Towarzyszymy jej podczas tej wędrówki, odkrywając za jej pośrednictwem Lourdes i doświadczając jej głodu towarzystwa innych ludzi. Choroba skazała ją na życie w izolacji, z której teraz próbuje uciec.
Z jednej strony Lourdes ukazuje wiarę w łaskawego i wiecznego Boga, z drugiej zaś prezentuje nam świat rządzący się mglistymi i arbitralnymi zasadami. Lourdes to okrutna opowieść - sen lub koszmar. Chorzy i umierający z całego świata wyruszają tam, by odzyskać zdrowie. Liczą na cuda, bo właśnie w Lourdes nadal się one zdarzają. Bóg jest jednak kapryśny - daje i odbiera w zależności od swych zachcianek, a my nie mamy szans na przeniknięcie jego planów. Lourdes jest miejscem, które tętni wiarą w cuda - synonimem nadziei, otuchy i ozdrowienia dla zdesperowanych i umierających. Jednak nadzieja, że nagle, u progu śmierci, wszystko się ułoży, wydaje się absurdalna. Lourdes jest sceną, na której rozgrywa się ludzka komedia: napędzające każdego człowieka pragnienie dobrobytu i satysfakcji życiowej spotyka się tu z niespełnieniem.
Film opowiada o losach niechcianego dziecka przez okres sześciu tygodni od urodzenia . Jest to czas w którym matka biologiczna powinna podjąć ostateczną decyzję o zrzeczeniu się praw rodzicielskich, jedynie w ten sposób otwiera dziecku możliwość adopcji. Miejscem stanowiącym o ich dalszym losie jest szpital. Okres sześciu tygodni jest czasem w którym biologiczna matka może wrócić po swoje dziecko (ma jeszcze prawo podejmowania decyzji w przypadku gdy dziecko jest chore i niezbędna jest jego operacja). To także czas w którym mogą pojawić się rodzice adopcyjni... jeśli nie maleństwa trafią do domów dziecka. Bezbronne dzieci pozbawione miłości, ciepła, poczucia bezpieczeństwa... na "sali sierotek" przeraźliwie krzyczą bywa, że wszystkie na raz i pielęgniarkom, które dopiero wtedy przychodzą trudno je uspokoić. Jednak dość szybko uczą się nie płakać...! Chwilę radości dają im wolontariuszki , które przychodzą w weekendy i starają się choć przez chwilę dać dzieciom ciepło, poczucie bezpieczeństwa... Na jakie zasługują od swojej matki, której przy nich nie ma! reż. Marcin Janos Krawczyk, Polska 2009, 18 min.
|
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |




















